Strony
Kategorie
Archiwa
Najnowsze komentarze
Polecane

Homer mówi w „Odysei”: „Wszyscy ludzie tęsknią za bogami”. W różny sposób wyraża się ta tęsknota. Jedną z form jest pragnienie zetknięcia się z działaniem Boga poprzez cud. Nie tylko w starożytności czy wiekach średnich, ale i obecnie, na wieść, że gdzieś wydarzyło się coś cudownego, biegną tłumy pragnące to ujrzeć. Lourdes, Fatima i Medjugorje świadczą o tym zjawisku. Ciekawie mówi o tym Luigi Santucci, włoski pisarz katolicki: „Znam dwa rodzaje wierzących. Jedni, aby wierzyć potrzebują cudów, drugim zaś cud nie dodaje ani odrobiny wiary, jest dla nich nawet jakimś umartwieniem”. Nie można ośmieszać pierwszych, są w dobrym towarzystwie: św. Augustyn mówi razem z nimi: „Bez cudów nie byłbym chrześcijaninem”. Drugim zaś nie można zbyt wierzyć. Gdybym poszedł na jakiś plac w godzinie wielkiego ruchu… krzycząc, że o milę stąd ukazała się Madonna, w oka mgnieniu plac opróżniłby się — jestem tego pewien. Być może, że pierwsi pobiegliby za mną materialiści, tak zwani niewierzący, ale zawsze za nimi ujrzałbym nie mniej zadyszanych wielu tych moich przyjaciół, którzy zwykle mi mówią: „Dla mnie cud jest rzeczą zbyteczną, moja wiara nie potrzebuje cudów”.

Read the rest of this entry »

Bogactwo może zdegenerować człowieka na równi z ubóstwem, choć w inny sposób. Bogaci Europejczycy i Amerykanie znają dobrze różne choroby pochodzące ze zbyt obfitego odżywiania się. Również na psychikę człowieka bogactwo często wywiera ujemny wpływ. Oczywiście, nie jest tu winien sam pieniądz czy inne dobra materialne. One same w sobie są dobre i konieczne dla życia. Zło leży w niewłaściwej postawie człowieka wobec nich. Tą postawą jest chciwość i wynikająca z niej niechęć do dzielenia się z bliźnimi czymkolwiek. Korzeniem wszelkiego zła jest chciwość pieniędzy (1 Tm 6, 10) — powiedział Św. Paweł.

Read the rest of this entry »

Logika Boża jest jednak całkiem inna niż nasza. Normalna logika przyjmowania pokarmu jest taka, że pokarm po spożyciu przemienia się w tego, kto go zjadł, jest asy- milowany. Ale z Eucharystią jest całkiem na odwrót. Kto przyjmuje Ciało Pana, przemienia się w Chrystusa, przyjmuje Jego sposób myślenia i Jego Ducha.

Jeśli jesteśmy rzeczywiście uczniami Jezusa i działamy w Jego imię, we wszystkim mamy się przystosować do Jezusa, a nie Jego przystosowywać do swojej miary. Ta pokusa jest stale żywa, w całej historii Kościoła jesteśmy świadkami wielu nieporozumień i odstępstw od czystości Ewangelii w imię innych czasów, innych obyczajów, innych okoliczności, zwyczajów kulturowych, itd. Ale jedno zostanie zawsze tak samo ważne: to my mamy w sposobie myślenia, mówienia i działania uczyć się podporządkowywać się Duchowi Chrystusa. Zewnętrzne formy mogą się zmienić, ale Ewangelia i jej wewnętrzna duchowa siła nie, nie trzeba jej wciąż na nowo przystosowywać do naszej mentalności.

Read the rest of this entry »

Chrystus, który ofiarowuje się nam w Eucharystii, w ten sposób daje nam udział w swym własnym życiu i powołanie. Wzywa nas do odpowiedzi na dar Jego miłości i ofiary. W czasie swego wydania się aż do końca podczas Ostatniej Wieczerzy Jezus powiedział do uczniów, a zatem do każdego z nas: „Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem” (J 13, 15). A zatem celem sprawowania Eucharystii jest zjednoczenie się z Chrystusem ku chwale Ojca w postawie samo- ofiarowania.

Read the rest of this entry »