Strony
Kategorie
Archiwa
Najnowsze komentarze

img
Święci żyli najczęściej w innych czasach i innych warunkach niż my. Dlatego też nasze życie nie może być wiernym, mechanicznym odtworzeniem ich życia. Oto wspomnienia kard. J. Siri, arcybiskupa Genui, związane z tym tematem: „Przypominam sobie, że gdy byłem jeszcze mały, sądziłem, że święci stali się nimi, ponieważ cały dzień klęczeli z rękami wzniesionymi do góry. Widziałem obrazy tak ich przedstawiające i byłem przekonany, że tak muszą się zachowywać przez cały dzień. Wskutek tego straciłem nadzieję, że zostanę świętym. Po wielu jednak latach znów twierdzę, że pierwsza intuicja dziecięca była słuszna. Możemy pominąć kolana, podniesione ręce, czy też jakąkolwiek inną postawę ciała. Ale prawdą jest ta, że świętymi stają się ludzie dzięki gorliwej modlitwie” (za G. Baria: Suore gioia di amare. Borta, Torino 1971).

I dla nas stąd wniosek, że nie na drobiazgi należy zwracać uwagę, ale na rzeczy istotne. I po dziecinnemu rozumowałby ten, kto sądziłby, że nie może naśladować świętych, bo niektórzy z nici chodzili z pochyloną głową, specjalnie złożonymi rękami, częste pościli itd. Na zakończenie warto podsunąć jeszcze jedną myśl praktyczną. Chodzi o hagiografię. \V pierwszej połowie obecnego wieku wymawiano się często od czytania życiorysów świętych brakiem odpowiednich opracowań. Obecnie istnieje już sporo nowoczesnych, oczyszczonych z legend, dobrze napisanych żywotów świętych. A jednak chrześcijanie nie czytają ich tak gorliwie jak w dawnych wiekach. Kiedyś były one codzienną lekturą rodzin. „Po Piśmie Świętym niech wam najbardziej leżą na sercu żywoty świętych” — mawiała św. Brygida. I miała rację. Jak bowiem możemy ich naśladować, nie poznawszy uprzednio? Zwłaszcza godne polecenia są życiorysy tych świętych, którzy podobni byli nam wiekiem, kulturą, zawodem lub innymi okolicznościami życia.

A z wielu nauk i napomnień zostawionych nam przez świętych najbardziej aktualna jest chyba zachęta do gorliwości, ciągłego wysiłku i zaczynania każdego dnia na nowo pracy dla Boga, bliźnich i nad swym charakterem. Wprawdzie nikt w ciągu dnia nie stal się świętym, ale trochę lepszym — może i powinien.

3 Responses to “Granice naśladowania”